- Niestety, ale musi pani poczekać tu do jutra, gdyż nadal nie zapłaciła pani odszkodowania. Na razie wypełnimy akta dla ludzi chorych psychicznie. Jaki jest pani numer w szpitalu? - spytał policjant.
Zapadła niezręczna cisza, która szybko została przerwana przez dwie staruszki. Policjant i pani w brzydkich butach postanowili się nie odzywać i posłuchać ich rozmowy.
- Ma córko, pamiętasz jak powstał pawian? - spytała jedna z nich.
- Ooo! Mamuśka! Jakby to było wczoraj! - odpowiedziała druga.
- Dobrze, córciu, opowiem ci to jeszcze raz. Był raz sobie homo sapiens. czyli ja. Zjadła mnie pierwsza na świecie krowa i... wiadomo! Ty włożyłaś mnie jako placek na patelnię i jak wybuchłam na niej w jednym kawałku, to sparzyłam sobie kuper więc włosy nigdy mi już na nim nie odrosły. Tak powstał pawian. A tak między nami - szepnęła. - najgorsze jest to przechodzenie przez jej układ pokarmowy!
- Przepraszam, ale to nie jest kółko plotkarskie, tylko komisariat policji! Po co panie tu przyszły? - postanowił zwrócić im uwagę władza.
- My do Konstantyna!
- Trzeba było tak od razu! Już was do niego prowadzę, ale uwaga, chłopak schudł ostatnio trochę!
- Nieważne! To nasz stary przyjaciel, a oni byli mocarni! Przetrwają wszystko!
Staruszki weszły do celi, gdzie na stołku siedział kościotrup.
- Hej laski! Co tam? - powiedział radośnie.
- Ah! Nic się nie zdarzyło ciekawego! - powiedziała starsza i zaraz pomyślała: gdybym miała tyle szczęścia co on, też bym tak wspaniale wyglądała!
- Co u was słychać, dawno się nie widzieliśmy! - ponowił pytanie.
- Mamy reumatyzm i w dodatku łysinę!
- Naprawdę? Nie zauważyłem!
- Bo mamy bardzo dobre tupeciki!
- Super! Następnym razem, jak przyjdziecie w odwiedziny, kupcie mi taki!
Po tych kilku godzinach spędzonych pod nadzorem policjanta, obie staruszki wyszły z posterunku.
Bardzo ciekawe opowiadanie.
OdpowiedzUsuń