sobota, 28 czerwca 2014

Rozdział 1

             Była raz sobie bardzo nieszczęśliwa pani Drukarska. Stale zakochana, żyjąca w swoim świecie. Miała czekać na swojego męża - pana Kołka. Pani Drukarska chwyciła za telefon, jednak na nic się to zdało, nie odbierał. Wtedy do poczochranej głowy pani Drukarskiej przyszła myśl (co w jej przypadku bardzo rzadko się zdarzało):
- Pan Kołek! - przeraziła się, że aż spadła z ławki, na której siedziała. – On… on ZAGINĄŁ!!!
            Zaraz pobiegła na prywatne poszukiwania. Po drodze jej uwagę przykuła wysoka, szczupła kobieta w butach ze skóry krokodyla.
- Co pani sobie wyobraża?! Nosić takie niemodne buty?! To skandal!!! – pani Drukarska zaczęła ją bić z tak zwanego „liścia”.
- Co pani robi?! – odezwała się brązowa od sińców kobieta. – Te buty były tanie! Tylko dwie stówki w pobliskim lumpeksie! Pani też radzę się tam wybrać, bo z modą u pani kiepsko!
- Znalazła się modnisia! I może już pani zdjąć ten tupecik, nikt się nie nabierze!!!
- To nie jest tupecik, tylko bardzo modna peruka!
- Aha, na pewno! Już mop pasowałby do pani bardziej niż… to! O, ty szmato, czy to telefon do mojego męża?!!
- Tak! To mój kochanek nr. 17356486979747!
            Pani Drukarska już chciała się na nią rzucić sposobem dzikiego tygrysa, gdy nagle podbiegł policjant i rozdzielił skłócone kobiety.
- Co się tutaj dzieje?! – spytał.
- Ona mi kradnie męża! Proszę dać jej klapsa! – zaczęła beczeć pani Drukarska.
- Wcale nie! – broniła się kobieta. – Nie mam nic wspólnego z jej mężem!
-Nie kłam!
- Jest pani winna drugiej pani pieniądze! – odezwał się policjant.  – Pani była ubezbieczona na kradzież męża! I proszę zdjąć te ohydne buty! Stawiam za nie mandat!
- Do moich butów to się proszę nie dotykać! Niczego nie zapłacę! Jestem ubezpieczona na to ubezpieczenie! – powiedziała dumnie kobieta.
- Ale ja byłam ubezpieczona na ubezpieczenie za to ubezpieczenie! – pani Drukarska mało nie pękła z dumy!
- Niczego nie będę płacić!!! /s#*~!!! – przeklęła paniusia.
- Teraz pani przegięła! Proszę mnie natychmiast pocałować!
- Nigdy kogoś takiego nie pocałuję! Aż dziwne, że teraz takich /s#*~ do pracy przyjmują!
- Dobrze – odpowiedział spokojnie władza. – Raz, dwa trzy, pocałujesz mnie ty! – wskazał palcem na panią Drukarską.
- Okej… Niech już będzie! Jak się pan nazywa? Wpiszę pana na listę kochanków!
- Jestem Tadzik, a pani to kto…??? – na jego twarzy pojawił się chytry uśmieszek.
- Nazywam się Małgorzata Drukarska! Dziwne, że pan mnie nie zna! Jestem przecież sławna!

            Jednak zanim skończyli rozmowę, jakiś inny policjant wsadził kobiety do radiowozu i zawieźli na posterunek.  Pani Drukarska wiedziała, że SAMA musi odnaleźć męża, bez względu na to, w jakiej sytuacji się obecnie znajduje… W jej rękach spoczywały poszukiwania pana Kołka.

2 komentarze:

  1. Świetne! Czekam na kolejny i zapraszm do mnie ;)
    http://myfallenangel-liampayne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń